Harmonogram dyrektywny
Harmonogram dyrektywny jest ramą, nie planem pracy brygady. Jego rolą jest ustalenie punktów, wobec których mierzy się opóźnienie — a nie opisanie każdej czynności.
Problem operacyjny zaczyna się tam, gdzie harmonogram dyrektywny żyje w jednym pliku, harmonogramy szczegółowe w drugim, a rzeczywisty postęp w trzecim. Wtedy odpowiedź na pytanie „czy jesteśmy opóźnieni" zależy od tego, kogo się zapyta i który plik otworzy.
Warunek, żeby postęp dało się liczyć automatycznie
Pozycje harmonogramu i rejestr postępu opisują ten sam front robót.
Postęp liczony z obmiaru, nie z oceny procentowej „na oko".
Rejestrujemy, kiedy coś zaszło — nie kiedy ktoś zdążył to wpisać.
Bez tych trzech warunków każdy dashboard postępu jest ładnie sformatowaną opinią.
Źródła
Podstawa merytoryczna tekstu. Pozycje oznaczone jako praktyka własna nie pochodzą z dokumentu — to doświadczenie wykonawcze, którego nie da się sprawdzić u wydawcy.
- DokumentPKP Polskie Linie Kolejowe S.A.PFU (TOM III SWZ) — „Harmonogram rzeczowo-finansowy" zatwierdzany przez Zamawiającego oraz harmonogram zamknięć torowych na cały okres robót (str. 99)
- Praktyka własnaRozróżnienie harmonogramu nadrzędnego i szczegółowych pochodzi z praktyki organizacji robót — sama nazwa „harmonogram dyrektywny" nie występuje w przeanalizowanym korpusie przetargowym
Gdzie o tym piszemy
Dashboard budowy: 12 danych, które muszą mieć właściciela
Gotowa lista pól, bez których dashboard zarządczy budowy pokazuje opinie zamiast stanu. Dla każdego pola: rola odpowiedzialna, źródło i częstotliwość aktualizacji.
Excel czy aplikacja dedykowana — gdzie leży próg opłacalności
Kiedy arkusz przestaje wystarczać w procesie budowlanym i po czym to poznać. Kryteria decyzyjne, koszty ukryte arkusza i warunki, w których aplikacja dedykowana się zwraca.